Księga


****Postacie****:

Administratorki:


Postać: Tsunade
Gracze: Ryuu i Eichi
Chara: Szefowa w tym miasteczku. Herod baba. Piękna i wszechstronnie uzdolniona. W skrócie-Tsuande ^^



Postać: Sabaku no Temari
Gracz: Eichi
Chara: Awanturnicza, nerwowa, kłótliwa i agresywna. Poszukuje czterolistnej koniczynki miejsca gdzie odnajdzie święty spokój. Marzy o posiadaniu własnego sklepu muzycznego lub księgarni. Lubi wiedzieć wszystko o wszystkich.



Postać: Hyuuga Hinata
Gracz: Ryuu
Chara: Mała, słodka i urocza -obecnie zajmuje się szukaniem pracy po tym, jak wyrzucono ją z wesołego miasteczka,gdzie pracowała jako zombi /przez wzgląd na białe oczy/. Powód zwolnienia? Była zbyt nieśmiałym zombi.


Pozostali gracze:




Postać: Haruno Sakura
Gracz: Morrigan
Chara:



Postać: Hatake Kakashi
Gracz: Khalida
Chara: Oprócz obowiązków związanych z pracą w ANBU, Kakashi zajmuje się również prowadzeniem małego sklepiku zoologicznego. Jednakże, przez nawał pracy dla Hokage, oraz własne lenistwo zaniedbał ten interes. Jaki jest... no tego chyba nie trzeba chyba pisać, prawda?



Postać: Mitarashi Anko
Gracz: Khalida
Chara: Ta żywiołowa brunetka ma 24 lata i właśnie odeszła z ANBU... Nikomu nie podała powodów swojej dymisji, nawet Tsunade, przez co doszło do licznych kłótni i awantur. Bezczynność jednak szybko dała o sobie znać, tak więc Anko postanowiła wrócić do starego zajęcia - tj. otworzyć ponownie kawiarenkę którą kiedyś prowadziła.



Postać: Momochi Zabuza
Gracz: Jarek
Chara: Jestem miłym i uczynnym adeptem sztuk ninja. Lubie groszek i ciepłe kakao. W paczce ramen znalazłem fajny miecz, to go nosze ze sobą (Tak, to duuuże Ramen było). Nie za bardzo sie umiem nim bawić, ale sie uczę. Po szkole sprzedaje używane dżdżownice wędkarskie, oczywiście tylko z legalnych źródeł!!! Cóż więcej... jestem miły i uczynny...ale to już chyba mówiłem...



Postać: Nara Shikamaru
Gracz: KoRy
Chara: Jak to mawiają 'Złośliwość jest domeną inteligentnych'... I chyba coś w tym jest...]:-> Ogólnie rzecz ujmując to klasycznie pojęty przykład obiboka... ale tak naprawdę to nikt nie wie, że przesiadując wieczorami na drzewie za Chatką Puchatka obmyśla niecne plany opanowania tego podłego świata – wiec przez resztę czasu obserwuje i zbiera informacje. Poza tym, nie lubi zmywać naczyń i i poważnie myśli o założeniu gazetki muzycznej [to część jego niecnego planu manipulacji tłumami :P ]



Postać: Rock Lee
Gracz: Micux
Chara: Luzny dresik, lysa glaca, luzak Lee znow do Konohy powraca.
By swych rywali ostatecznie dobic, by wielu dziewczat serca podbic.
By na koncertach tłumy szalały, by ze zdziwienia wszyscy wywalali gały.



Postać: Sabaku no Gaara
Gracz: Dairinn
Chara:



Postać: Sai
Gracz: Morrigan
Chara: nie widomo czy to on ma kompleksy, czy każdy poza nim... obiekt obsesji: penis... może nie widzi ich wszędzie, natomiast wspominać na każdym kroku nie omieszka... sam Freud by się przy nim zawstydził... jak na 20 lat wygląda na równolatka Sasuke... często posądzany o koligacje z rodem Uchiha, ma z nim tyle wspólnego co operator koparki ręcznej z wyższymi studiami... Artysta... szkicuje co popadnie i gdzie popadnie... trochę człowiek, trochę zagadka... ale bynajmniej nie 2 w 1...



Postać: Uchiha Itachi
Gracz: Ryuu
Chara: Zabójczo przystojny, boski, zniewalajacy i główny prowadzący internetowego radia "Sernik".



Postać: Uchiha Sasuke
Gracz: Morrigan
Chara: młodszy brat you-know-who... z czego jest przeciętnie zadowolony (jak to każdy nastolatek mieszkający ze starszym bratem pod jednym dachem)... z wyglądu wysoki, dobrze zbudowany brunet o przenikliwym spojrzeniu... nic dziwnego, że leci na niego połowa Konoha... i nie tylko o dziewczętach tu mowa...~~'' prywatnie dość wrażliwy i... drażliwy... irytuje go prawie wszystko... od atomów po wszechświat i okolice... a może to tylko pozory...? ale Sai zdecydowanie należy do "tych rzeczy"... ostatnio ma w zwyczaju imprezowanie... dopiero przy znajomych, dobrej muzyce i Heinekenie zaczyna się prawdziwe życie... Industrial, rock, metal, pagan... muzyka nie ma przed nim tajemnic... no chyba, że to disko z pola... tego należy unikać jak Sai'a i Itachiego, którzy są podejrzanie mili...



Postać: Yamanaka Ino
Gracz: Rybka
Chara: Młoda, czasami postrzelona, czasami spokojna nastolatka. Nie lubi samotności i boi się ciemności. Po zajęciach często pomaga rodzicom w prowadzeniu małej kwiaciarni, jednak gdy ma chwilkę dla siebie przebiera się w ulubiony kostium i idzie popływać w pobliskim basenie. Ten sport ją odpręża i relaksuje, po takim wysiłku czuje się jak nowonarodzona :)



Wolni bohaterowie:

» Abumi Zaku
» Aburame Shino
» Agari
» Akadou Yoroi
» Akamaru
» Akane
» Akimichi Chouji
» Akimichi Choumaru
» Ami
» Ayame
» Baiu
» Baki
» Dan
» Demoniczni Bracia (Gouzu & Meizu)
» Dosu Kinuta
» Ebisu
» Enma Enkouou
» Fuuma Arashi
» Fuuma Jigumo
» Fuuma Kagerou
» Fuuma Kamikiri
» Fuuma Sasame
» Fuyaguma Mizore
» Gamabunta
» Gamakichi
» Gamatatsu
» Gatou
» Gekkou Hayate
» Genyuumaru
» Genzou
» Giichi
» Hagane Kotetsu
» Haku
» Hatake Sakumo
» Hisame
» Hoshigaki Kisame
» Hyuuga Hanabi » Hyuuga Hiashi
» Hyuuga Hizashi
» Hyuuga Neji
» Inari
» Inuzuka Hana
» Inuzuka Kiba
» Inuzuka Tsume
» Jiraiya
» Jiroubou
» Kagari
» Kaguya Kimimaro
» Kaiza
» Kaji
» Kakuyoku Fubuki
» Kamizuki Izumo
» Kankuro
» Karura
» Katsuyu
» Kazahana Dotou
» Kazahana Koyuki
» Kazahana Sousetsu
» Kazekage
» Kin Tsuchi
» Kirisame
» Konohamaru
» Kuromaru
» Maito Gai
» Manda
» Midare
» Mitokado Homura
» Moegi
» Morino Ibiki
» Morino Idate
» Mozuku
» Mubi
» Murasame
» Namiashi Raidou
» Nara Shikaku
» Nara Yoshino
» Nawaki
» Nidaime
» Oboro
» Orochimaru
» Pakkun
» Rokusho Aoi
» Rouga Nadare
» Sakon
» Sandaiyuu Asabasan
» Sarutobi
» Sarutobi Asuma
» Sasori
» Shibuki
» Shidaime
» Shiranui Genma
» Shizune
» Sigure
» Sinobi Gashir
» Suien
» Suzume
» Tayuya
» Tazuna
» TenTen
» Teuchi
» Tobitake Tonbo
» Touji Mizuki
» Tsunami
» Tsurugu Misumi
» Uchiha Fugaku
» Uchiha Inabi
» Uchiha Mikoto
» Uchiha Obito
» Uchiha Shisui
» Uchiha Tetsuka
» Uchiha Teyaki
» Uchiha Uruchi
» Uchiha Yashiro
» Udon
» Umino Iruka
» Utatane Koharu
» Uzuki Yuugao
» Uzumaki Naruto
» Waraji i Zouri
» Yakushi Kabuto
» Yamanaka Inoshi
» Yashamaru
» Yondaime
» Yoshino Kaede
» Yuuhi Kurenai



Archiwum

2007
kwiecień
marzec
2006
luty
2005
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień


Linki



Pomoc pilnie poszukiwana.

Kakashi stanął przed oknami swojego sklepu i rozejrzał sie leniwie po ulicy. Konoha już ożyła, wielu ludzi spieszyło do swoich obowiązków. Po drugiej stronie ulicy kioskarz również dopiero co otworzył swój interes i teraz zamiatał schodki do sklepu. Kilkoro spóźnionych uczniów akademi ninja biegło co tchu w stronę szkoły.
-Heh- mruknął Kakashi, wspominając czasy gdy sam był młodym kandydatem na ninja i te późniejsze, gdy ćwiczył świeżo upieczonych geninów. Ale na szczęście, to ostatnie, i wszelkie inne obowiązki miał już za sobą.
Odwrócił sie i wszedł do swojego sklepu. Zwierzątka w klatkach ożywiły sie, i część z nich domagała sie śniadania, którego jeszcze nie dostały. Mężczyzna zabrał sie za to niezwłocznie, ale mimo to, zwierzęta nadal robiły niezły harmider. Kakashi skrzywił sie pod maską i spojrzał na zwierzaki zniechęcony.
Nagle, do głowy przyszedł mu pewien pomysł.
Skończył karmienie, znalazł jakąś kartkę i zaczął pisać. Po chwili wszystko było już gotowe, i przykleił kartkę do szyby, zapisaną stroną w kierunku ulicy. Napis na kartce głosił:
"Dam pracę.
Poszukuje osoby sumiennej i lubiącej zwierzęta. Praca w godzinach 8 - 17. Wynagrodzenie do ustalenia.
Więcej informacji u właściciela."
Skończywszy, Kakashi usiadł za ladą, i czekał na kogo kolwiek - klienta czy chętnego do pracy.
2007-04-14 14:21:56 skomentuj (6)
Wielkanocnie
Życzę wszyyyystkim radosnych ciepłych pogodnych suchych /poza poniedziałkiem/ rodzinnych i pełnych pysznego jedzenia Wesołych Świąt Wielkanocnych!!!

:)

Eichi

PS. A jak mi po świętach nie zaczną się tu pojawiać nowe notki, to Wam nogi z siedzeń powyrywam ^^ /to też tak w ramach życzeń ^^/
2007-04-07 11:20:42 skomentuj (2)
Arghh, co się dzieje po imprezach...

Świergotanie jakiejś ptaszyny na zewnątrz obudził Lee'iego. Otworzył najpierw jedno oko, poruszał nim przez chwile, po czym zamknął je i otworzył drugie wykonując te samą czynność.
- "No to poranną gimnastykę mam już za sobą" - pomyślał Lee przyglądając się pokojowi w którym przyszło mu się znaleźć. Miał niejasne przeczucie, że to nie jest jego pokój - przekonał się o tym po czarno-żałobnym wystroju. Jego przypuszczenia potwierdził nieruchawy szkielet w kącie pokoju. Westchnął ze znużeniem. Coraz częściej zdarzało mu się iść na imprezy i budzić się w zdecydowanie nie swoich i obcych pokojach. Cóż, tym razem nie było tak źle jak się obejrzał.. przynajmniej zostawili mu ubranie. Po chwili wstał i chwiejnym krokiem ruszył na obchód pokoju. Na stojaku dojrzał płyty Helloweena, Iron Maiden, "KREDEK"..
- "Hehe ,jak KREDKI to zaraz pewnie Fasolki znajde.. Kuurde, w coraz gorsze towarzystwo wpadam - żadnych łumców, bitów, nawet rymów nie uświadczysz tylko machanie łbem i oddawanie czci głowie kozła.. ehhh no comments." - Lee popatrzył się jeszcze chwile na pokój, otworzył okno i wyskoczył.. cóż kac nie pozwolił mu dojrzeć, że to ósme piętro było.. xD
2007-03-28 20:39:44 skomentuj (2)
Dzień dooobry.... chociaż nie koniecznie....

Pierwsze co poczuła to delikatne łaskotanie po twarzy. Następnie, łaskotanie stało sie mocniejsze i dołączyło do niego wrażenie, że ktoś oddycha wprost nad jej twarzą.
Ale najgorszy był ten morky, zaśliniony, szorstki język który zaczął ją intensywnie lizać po nosie.
Anko Mitarashi otworzyła oczy i zobaczyła nad sobą pyszczek swojego kota. Zmarszczyła brwi i zrzuciła zwierzaka który siedział na jej poduszce, po czym przekręciła sie na bok. Kot wydał z siebie troche obrażone mruknięcie, po czym oddalił sie bezgłośnie. Kobieta jeszcze chwilę leżała w pościeli, po czym podniosła sie przeczesując włosy dłonią.
Wyjrzała przez okno. Pogoda zapowiadała sie całkiem całkiem - słońce prześwitywało zza chmur, ale nie 'dawało ' po oczach. Korony drzew nie poruszały sie, co znaczyło że nie ma zimnego wiatru. Ot, piękny, dość ciepły, poniedziałkowy, wiosenny poranek.
Usiadła na łóżku zsuwając z niego nogi i wdeptując w coś mokrego i o obrzydliwej konsystencji.
Kobieta warknęła ze wściekłością.
-Alex! Ty kocie głupi zafutrzony, tyle razy ci mówiłam żebyś nie żarł liści, bo po tem... -spojrzała na podłogę -fuuuj...-skrzywiła sie jeszcze, po czym wstała, i skacząc na jednej nodze udała sie do łazienki.
Gdy już posprzątała po kocie, i przede wszystkim pozbyła sie jego wymiocin ze stopy podeszła do komputera - który był włączony przez cały czas, nie ma to jak ściąganie muzyki i takich tam - i włączyła Radio Sernik. Gdy usłyszała 'romantyczny' głos Presley'a który właśnie cierpiał "Low mi kurde tender" skrzywiła sie z niesmakiem i wyłączyła radio.
-No tak. Itachi albo śpi albo robi coś innego- westchneła i zamiast tego włączyła "przykładową listę odtwarzania" w windows media playerze.
Gdy w tle leciała muzyka, poszła wziąć przysznic a potem na śniadanie. Tu należy nadmienić że w drodze do łazienki wpadła na framugę od drzwi ( zagapiła sie na kota który właśnie nie wiadomo czemu zaczął sie dziwnie tarzać po podłodze), już pod prysznicem najpierw poślizgnęła sie na mydlinach, a potem prysznicowa słuchawka spadła jej na głowę. Zastanawiając sie czy to piątek trzynastego poszła do kuchni, gdzie kalendarz pokazał ze to wcale nie piatek ale poniedziałek, i napewno nie 13. Westchnąwszy otworzyła lodówkę w której było... Światło. Przeklęła w duchu swoje lenistwo, i poszła sie ubrać.
To przynajmniej przebiegło sprawnie i bez kłopotów, tak więc troche podbudowana dała jeść kotu ( no ta, żarcie dla zwierza jest zawsze, człowiek może głodować) po czym zeszła na dół, do kawiarenki.
Tam niestety zobaczyła coś, co przekreśliło jej nadzieje na dobry dzień. Wszystkie słoiki z herbatami i kawami leżały potłuczone (niektóre były jednak w całości!) a ich zawartość była zmieszana na podłodze. Anko nie musiała dłogo zastanawiać sie nad tym co sie stało gdy usłyszała miauczenie swojego kota. Obejrzała sie i zobaczyła ze troche chwiejnie schodzi ze schodów miaucząc przeraźliwie. Zmrużyła oczy, po czym westchnąwszy zapytała w przestrzeń:
-Najpierw mam to posprzątać czy zaprowadzić cie do weterynarza?
2007-03-23 19:10:14 skomentuj (8)


---------------------------------------
Design: Lauralanthas
From: Szablony 33
Order?